Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 19 stycznia. Imieniny: Erwiny, Henryka, Mariusza
przewiń w dół
Subregion Sądecki jest skarbnicą dziedzictwa kulturowego

Dawno, dawno temu, w długie zimowe wieczory nasze prababcie siadały przy stole z innymi kobietami, darły pierze, śpiewały, wyszywały, albo wycinały kwiatki z bibuły. Czas płynął wolno odmierzany rytmem wschodów i zachodów słońca, pór roku i dni świątecznych. Dziś towarzystwa dotrzymuje nam wrzaskliwy telewizor, a spotkania powoli zastępuje telefon komórkowy i czaty na portalach społecznościowych, skąd czerpiemy wiedzę o bliskich i dalszych znajomych…

Jeszcze czasem na kiermaszu ludowym wzruszy nas naiwny obrazek na szkle, wystrugany w drewnie świątek, zachwyci kunsztowna koronkowa serweta – ile to trzeba mieć czasu i cierpliwości, żeby taką wydziergać! Nagle przypominamy sobie, że ciocia pięknie haftowała, a pradziadek umiał wystrugać wierzbową fujarkę. A jak on na niej grał!

Gdy przybywa nowy członek rodziny, widzimy w nim pęd, wyrastający z tych samych co my korzeni: oczy ma po dziadku, uszy po babci, dłonie mamy, a z twarzy wykapany tatuś…

Na moment zawieszamy się nad pytaniem: kim byli ludzie, po których dziedziczymy cechy urody i charakteru? Jak żyli? Jak odczuwali? Wreszcie, co jeszcze nam po nich zostało?

Ideą, jaka przyświeca prezentacji Rękodzieła Subregionu Sądeckiego, jest ukazanie tej ciągłości nie tylko genów, ale i tradycji.
 
Sztuka ludowa w tradycyjnym rozumieniu jest twórczością artystyczną służącą zaspokojeniu potrzeb estetycznych środowiska wiejskiego, wykonywaną przez ludowych
twórców. Jej największy rozkwit miał miejsce w Polsce w XIX w. Kultura ludowa stała się wtedy źródłem natchnienia dla zachwyconych jej bogactwem poetów i malarzy, najpierw romantyków a później twórców z okresu Młodej Polski, by wspomnieć choćby tak znanych artystów jak Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel czy Kazimierz i Włodzimierz Tetmajerowie. Od tego czasu sztuka ludowa zdobyła uznanie, jako trwała wartość polskiej kultury narodowej.

W Subregionie Sądeckim, przy jego dużym zróżnicowaniu etnograficznym, obserwujemy zgodnie z przysłowiem „co wieś to pieśń” ogromne bogactwo zarówno tradycyjnej, jak i współczesnej sztuki ludowej. Nasze pierwsze zetknięcie się z tą sztuką ma często miejsce na szlakach
turystycznych naszego regionu, gdy wędrując po terenie spotykamy w górskich wioskach dawne, naruszone zrębem czasu kapliczki, krzyże i figury przydrożne, które wielki znawca Tadeusz Seweryn określa mianem „arcydzieł sztuki ludowej”, tak charakterystycznych dla polskiego krajobrazu kulturowego nie tylko Sądecczyzny ale i całej Polski. Owe przydrożne „Męki Pańskie”, które w przeszłości były przede wszystkim wyrazem kultu i szczególnej, tradycyjnej religijności ludu polskiego, są dzisiaj źródłem inspiracji dla twórców współczesnych. Mówiąc o współczesnej sztuce ludowej w Subregionie Sądeckim, trzeba w pierwszej kolejności
wskazać na położony nieopodal Nowego Sącza Paszyn, który w latach 70. XX w. stał się najważniejszym ośrodkiem rzeźby ludowej w Polsce. Grupa twórców w skupiona przy miejscowej plebanii osiągnęła w krótkim czasie tak znakomite rezultaty artystyczne swojej pracy, że w literaturze etnograficznej i publicystyce zaczęto mówić o „paszyńskim fenomenie”.

Niektórzy ze starszego pokolenia rzeźbiarzy, tacy jak np.; Wojciech Oleksy, Stanisław Mika, Zdzisław Orlecki, Mieczysław Piwko i inni, zaliczani są dzisiaj do „klasyki” współczesnej rzeźby ludowej w Polsce. Znaleźli oni w Paszynie wielu naśladowców wśród młodego pokolenia twórców, dlatego ta dziedzina twórczości jest tam ciągle bardzo popularna, pomimo że pierwsi „Mistrzowie” już odeszli. Nieco później, rozwinęło się tam także z powodzeniem malarstwo na szkle, które nie ma w Subregionie Sądeckim głębszych tradycji. Trzeba tutaj wspomnieć wybitną paszyńską malarkę Marię Jasińską, wieloletnią gospodynię na paszyńskiej plebanii, laureatkę wielu konkursów.