Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 23 kwietnia. Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha
06/02/2019 - 12:00

Komendant Karpackiego Oddziału Straży Granicznej też jest za powrotem wojska

Apel Podhalański trwa. Dziś w sprawie przywrócenia 1 pułku strzelców podhalańskich zajął stanowisko płk SG Stanisław Laciuga – komendant Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.


Jako rdzenny mieszkaniec Sądecczyzny w pełni popieram ideę wyrażoną w tzw. Apelu Podhalańskim, obejmującą przywrócenie na nasze tereny formacji wojskowej, odwołującej się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich. Myślę, że region skorzystałby na tym wielopłaszczyznowo.

Sądecka Straż Graniczna od początku istnienia czuje się spadkobiercą wielkich tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich, który zapisał piękną kartę w walkach o niepodległą Polskę w latach 1918 - 1939. Nasza Komenda, mieści się w koszarach, w których stacjonował Pułk, a jego imię nosi nie tylko obecny oddział, ale nosił je zarówno Karpacki Oddział Straży Granicznej zniesiony z końcem 2013 roku, jak również działający w latach 2014-2016 Karpacki Ośrodek Wsparcia Straży Granicznej. Do tradycji 1 PSP nawiązujemy z dumą.

Zawsze przychylnie odnosimy się do wszelkich inicjatyw służących upamiętnieniu Pułku. Warto tu wspomnieć o naszej bliskiej współpracy z 21 Brygadą Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa, która to jednostka czuje się duchowym spadkobiercą Pułku i podejmuje, także we współpracy z Karpackim Oddziałem Straży Granicznej, różne działania upamiętniające jego zasługi. Jako przykład można tutaj przytoczyć choćby  jesienną uroczystość odsłonięcia na Baszcie Kowalskiej Zamku Królewskiego w Nowym Sączu tablic upamiętniających poległych żołnierzy Pułku.

Zobacz też: Czy wiecie, że większość podhalańczyków była harcerzami?

Nasze pozytywne doświadczenia ze współpracy z  21 Brygadą Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa z pewnością dałyby się przełożyć także na owocną współpracę na rzecz bezpieczeństwa z analogiczną formacją wojskową, odwołującą się do tradycji 1 PSP na Sądecczyźnie.

Jak wiemy, Karpacki Oddział Straży Granicznej jest formacją podległą Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, w odróżnieniu od jednostek wojskowych, które podlegają Ministerstwu Obrony Narodowej. W związku z powyższym na pewno nie będziemy jednostkami konkurującymi ze sobą, ale współdziałającymi w regionie na rzecz bezpieczeństwa i kultywowania pamięci historycznej.

                Poza kwestiami bezpieczeństwa uważam, że utworzenie formacji wojskowej miałoby dla regionu również wymiar ekonomiczny, poprzez zapewnienie nowych miejsc służby i pracy. Istotne jest to zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy swoją przyszłość chcieliby związać z mundurem. Warto podkreślić, że funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej współpracują w zakresie szkolenia młodzieży m. in. ze Związkiem Strzeleckim Strzelec OSW Jednostki Strzeleckiej 2006 z Nowego Sącza oraz 2007 z Tymbarku.  W tym kontekście można więc stwierdzić, że szkolimy przyszłe kadry nie tylko dla Straży Granicznej, ale niewykluczone, że również dla struktur wojskowych, które – o ile wspomniana idea się zmaterializuje - pojawią się na naszym terenie.

                Na koniec pragnę jeszcze dodać, że apel poparcia dla inicjatywy ponownej lokalizacji jednostki wojskowej w Nowym Sączu został rozpropagowany w Karpackim Oddziale Straży Granicznej, zarówno wśród funkcjonariuszy, jak i pracowników. W najbliższych dniach listy z zebranymi podpisami zostaną przekazane inicjatorom przedsięwzięcia.

płk SG Stanisław Laciuga – Komendant Karpackiego Oddziału Straży Granicznej

Fot.: KaOSG

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu