Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 21 listopada. Imieniny: Janusza, Marii, Reginy
przewiń w dół
Data Publikacji: 
17/10/2017 - 12:25

W Nowym Sączu obrabowali kantor byłego ministra skarbu. Andrzej Chronowski daje nagrodę za wskazanie złodziei


Złodzieje zrabowali walutę z kantoru byłego ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego w galerii handlowej Szubryt. Choć do włamania doszło w nocy 25 września i prokuratura od blisko dwóch tygodni prowadzi śledztwo, dopiero dziś informacja wyciekła do mediów.

To, że 25 września został obrabowany kantor w sądeckiej galerii handlowej Szubryt potwierdza Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu

Policja wykonywała czynności procesowe na miejscu włamania do kantoru w a następnie zwróciła się do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w tej sprawie - mówi rzeczniczka sądeckiej policji Iwona Grzebyk-Dulak.

Czytaj też  Napad na kantor w Krynicy-Zdroju! Zamaskowani bandyci zrabowali gotówkę

Z tego, że sprawa ujrzała światło Andrzej Chronowski nie jest zadowolony, ale w rozmowie z Sądeczaninem potwierdza, że doszło do włamania do jego kantoru w galerii handlowej Szubryt. 

Czy dużo pieniędzy ukradli złodzieje?  - pytamy. 

- Bardzo dużo. Nie chcę mówić o sumie. Ale o stratach jakie poniosłem najlepszej świadczy to, że prokuratura prowadzi śledztwo, a nie dochodzenie.

Jak mówi Chronowski w tej sprawie jest bardzo dużo zbiegów okoliczności. To dowodzi, że rabunek był działaniem zorganizowanym.

Jak relacjonuje były minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, do kantoru włamało się dwóch lub trzech mężczyzn.

- Rabunek zarejestrowały kamery, zamontowane w kantorze. Widać zamaskowanych mężczyzn.  Nasz system alarmowy zadziałał, ale dwaj ochroniarze tylko obejrzeli główne wejście i alarm zlekceważyli. Nie sprawdzili wejścia bocznego i nie powiadomili policji. Do tego wszystkiego kamery wewnątrz galerii miały uszkodzony system nagrywania.

Chronowski dodaje, że rabusie weszli do galerii bocznym wejściem, które znajdowało się najbliżej kantoru. Potem uciekli tą samą drogą.

- Dopiero pół godziny po włamaniu policję zawiadomił stróż z firmy ochraniającej galerię. Policjanci przyjechali z psem, który doprowadził ich do miejsca, gdzie najprawdopodobniej złodzieje zaparkowali samochód. Co dziwne, w tym samym czasie policja otrzymała zgłoszenie, najprawdopodobniej o przemycie narkotyków, które - jak się potem okazało - było fałszywe. Technicy policyjni dopiero zajęli się sprawa o wpół do siódmej rano - opowiada właściciel kantoru.

Chronowski deklaruje ufundowanie wysokiej nagrody za pomoc policji w ujęciu przestępców i odzyskaniu skradzionej waluty.

Jak wysoką nagrodę gotów jest pan wypłacić?

- Nawet do 20 tysięcy złotych - mówi właściciel kantoru.

Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo od 5 października.

Ze względu na wartość skradzionego mienia, postępowanie ma formę śledztwa, a nie dochodzenia - wyjaśnia szef Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu Jarosław Łukacz.

- W trakcie śledztwa będzie przeprowadzona analiza monitoringów, także analiza ruchu pojazdów, które w czasie włamania znajdowały się w pobliżu kantoru. Zostaną też przesłuchani świadkowie.

Za kradzież z włamaniem rabusiom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Agnieszka Michalik [email protected] fot. MACH

https://www.sadeczanin.info/rozmaitosci/listopadowy-miesiecznik-sadeczanin-juz-w-sklepach-i-kioskach




Komentarze Facebook