Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
08/10/2017 - 16:20

W Nowym Sączu jak za PRL-u. Kto chce kupić węgiel, musi wpisać się na listę

Co się stało z węglem w Nowym Sączu? Składy opałowe świecą pustkami. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie.

- Od 30 lat zajmuje się sprzedażą węgla, mam swój skład w Nowym Sączu. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek było aż tak źle - mówił nam Jerzy Czop, po czym ujawnił szczegóły - Aktualnie różnica pomiędzy tym co mi dowieziono, a co miałem zamówione, to jest aż 17 tirów. Na jednym aucie jest 27 ton węgla, więc łatwo to sobie policzyć o jakich ilościach rozmawiamy - podsumował właściciel składu opału.

Zobacz: Dla własnego bezpieczeństwa rozszczelniajcie okna

Jak przekładają się problemy sprzedawców na potrzeby kupujących? Łatwo się domyślić.

- Dlatego, że są takie wielkie braki węgla, ludzie, chcąc kupić sobie zwyczajnie na zimę opał, muszą się zapisywać na listach, w jakiejś kolejce i niejednokrotnie czekać na realizację zamówienia aż miesiąc - dodał Czop.

Co może być powodem? - Polski węgiel się eksportuje, ja mam skład przy torach i widzę, jak pociągami wozi się go na Słowację czy do Austrii. Na rynkach europejskich wartość odpowiedniego jakościowo węgla poszła znacznie w górę. Tam więc opłaca się nim handlować - podsumował sytuację sądecki przedsiębiorca.

Naprawdę to tylko sprzedaż za granicę jest powodem pustek na polskim rynku? Sprawdziliśmy to u źródła, bo w grupie Węglokoks, czyli u największego w kraju eksportera węgla energetycznego.

- W zeszłym roku sprzedaliśmy za granicę 4 miliony ton węgla, w tym będzie to 2,5 miliona, zatem różnica jest znacząca. Nie można więc mówić, że słaba dostępność w kraju to wina eksportu, bo tak naprawdę ze względu na popyt lokalny, mniej węgla przeznaczono do zagranicznej sprzedaży - wyjaśnił rzecznik prasowy Paweł Cyz.

Zobacz: Co powstaje przy ulicy Zielonej? Budynek rośnie w oczach

Już wiemy, że to nie eksport jest winny braku węgla. Nadal szukaliśmy odpowiedzi.

- Trudno udawać, że problemu nie ma, jeśli chodzi o węgiel - mówi Tomasz Głogowski z Polskiej Grupy Górniczej. - Są pewne kłopoty z zakupem w naszych kopalniach, więc tam jakiś czas temu wprowadziliśmy dodatkowe reglamentacje. Określiliśmy maksymalny limit dziennej sprzedaży, ale to ze względu na duże zainteresowanie.

Od 1 października natomiast zwiększyliśmy ilość dostarczanego węgla, zatem powiększyły się nasze sprzedażowe możliwości - dodał przedstawiciel największego producenta węgla w Polsce.

Najważniejsze pytanie. Czym to wszystko jest spowodowane?

- Przyczyn jest kilka. Miniony sezon zimowy i ostre mrozy spowodowały, że składy wyzbyły się sporej  ilości zapasów. Zawsze je miały, a teraz zostały wyprzedane i pojawiająca się większa liczba klientów spowodowała zator w dostępności surowca. W poprzednich latach pojawiały się spadki cen, więc opłacało się zaopatrzyć w ostatniej chwili, obecnie po podwyżce na rynkach europejskich to wszystko się po prostu nie opłaca, stąd pojawił się problem - dodał Głogowski.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Jeden człowiek własnymi rękami zbudował kamienny most. Ta historia ze Znamirowic nad Jeziorem Rożnowskim, mogłaby się stać kanwą dramatu. Słyszeliście o tej historii? Obejrzyjcie nasz reportaż:






Dziękujemy za przesłanie błędu