Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 15 listopada. Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda
26/10/2016 - 05:50

Sądecki Newag stawia na spawaczy z Ukrainy

O tym, że Newag zatrudnia Ukraińców już od jakiegoś czasu mówiło się „na mieście”. Dlaczego zatrudniają obcokrajowców a nie „naszych”, utyskują niektórzy sądeczanie. Bo na lokalnym rynku trudno było znaleźć dobrych spawaczy - odpowiada prezes firmy Zbigniew Konieczek.

Spośród licznej liczącej ponad półtora tysiąca osób załogi jedenastu pracowników to obywatele z ukraińskim paszportem. Wszyscy są spawaczami. Jednak sądecka firma nie zatrudnia ich bezpośrednio.

- Podpisaliśmy umowę ze zleceniobiorcą, zapewniającym usługi spawalnicze tłumaczy - rzecznik Newagu Łukasz Mikołajczyk.

Dlaczego firma sięgnęła po fachowców zza wschodniej granicy? Bo trudno ich było znaleźć na lokalnym rynku - wyjaśnia prezes Newagu Zbigniew Konieczek.

- Spawaczy szukaliśmy najpierw sami, a potem przez urzędy pracy. Niestety, nie udało się znaleźć fachowców o wymaganych umiejętnościach, takich, którzy posiadaliby niezbędne i wymagane przez naszych kontrahentów certyfikaty.

Przeczytaj też: Ukrainka Katerena szuka szczęścia w Nowym Sączu: Nasz Zachód jest tutaj

Informację o tym, że przedsiębiorstwo potrzebuję wykwalifikowanych spawaczy Newag zamieścił między innymi w Internecie. Na ogłoszenie odpowiedziała firma, która świadczy usługi spawalnicze,

- Ze względu na konieczność zapewnienia terminowości w realizacji dostaw naszych pojazdów, a jednocześnie braki w obsadzie spawalniczej, zdecydowaliśmy się na podjęcie współpracy- tłumaczy rzecznik Newagu Łukasz Mikołajczyk.

Decyzja o sięgnięciu po obcokrajowców była dla sądeckiego przedsiębiorstwa tym łatwiejsze, że spawacze z ukraińskiej firmy mają wieloletnie doświadczenie i pracowali dla wielu różnych branż. Co ważne dla Newagu, legitymują się certyfikatami spawalniczymi, choć niezależnie od tego przed podjęciem pracy przeszli specjalistyczne testy, przeprowadzane przez specjalistyczny nadzór firmy.

Przeczytaj też: Za grube miliony robią metro dla Bułgarów w Newagu

Prezes Newagu Zbigniew Konieczek kooperację z Ukraińcami bardo sobie chwali.

- Spisują się świetnie. Świadczą usługi na wysokim poziomie, zgodnie z obowiązującymi w naszej firmie standardami jakości. Poza tym szybko się aklimatyzują. Ponieważ część z nich pracowała już wcześniej w innych firmach na terenie naszego kraju, nie mają problemów z językiem. 

Dobrze komunikują z resztą załogi. To oczywiście znajomość polskiego na poziomie na podstawowym poziomie, ale to w zupełności wystarczy.

Jak dodaje Konieczek, pracownicy ze Wschodu zostali przez pracowników firmy przyjęci życzliwie, tym bardziej, że szybko wdrożyli się w swoje obowiązki.

Ile zarabiają ukraińscy spawacze, tego Nwag nie zdradza.

- Pracownicy z Ukrainy nie są zatrudnieni bezpośrednio przez Newag, ale w ramach umowy ze zleceniobiorcą, realizującym usługi spawalnicze. A umowa zawiera stawki na poziomie nie odbiegającym od stawek oferowanych na rynku tego rodzaju usług - wyjaśnia rzecznik firmy.

Czy dziesięciu spawaczy z Ukrainy to preludium do zatrudniania w Newagu większej ilości pracowników ze Wschodu?

- Newag w pierwszej kolejności zatrudnia na umowę o pracę, stąd zależy nam na pozyskaniu kandydatów pochodzących z rynku lokalnego. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, będziemy zmuszeni do pozyskiwania pracowników innymi drogami - odpowiada Zbigniew Konieczek.

Agnieszka Michalik, Fot A.M

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
Trzeci Festiwal Filmowy "Nowy Sącz, Nowe Kino" rusza już w piątek:






Dziękujemy za przesłanie błędu

Motoryzacja Jesienią 2018 Partnerzy