Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
12/07/2018 - 18:10

Nie uwierzycie ilu milionerów skrywa sądecka skarbówka. Jakie płacą podatki?

Podczas gdy cała Polska za sprawą rankingów krajowych bogaczy tygodnika „Wprost” i miesięcznika „Forbes” zagląda do kieszeni Ryszardowi Florkowi, Kazimierzowi Pazganowi, Romanowi Klusce czy braciom Koralom, są tacy, którzy na Sądecczyźnie w ciszy i bez rozgłosu zbijają prawdziwe fortuny. Ich lista z roku na rok jest coraz dłuższa.

Ilu dokładnie milionerów jest na uchodzącej za zagłębie bogaczy Sądecczyźnie? Tę tajemnicę zna fiskus, który analizuje zeznania podatkowe. O to, jak długa jest lista lokalnych krezusów pytamy Zbigniewa Majkę, naczelnika sądeckiej skarbówki.

- Jeżeli mówimy, że ktoś jest milionerem, to znaczy, że wykazuje dochód powyżej miliona złotych. Z analizy zeznań podatkowych wynika, że dotyczy to dokładnie 197 osób, to o 56 więcej niż rok temu - zdradza naczelnik.

Zamożnych na Sądecczyźnie przybywa, a to - podkreśla szef skarbówki - dowodzi że na lokalnym rynku mamy do czynienia ze środowiskiem ludzi przedsiębiorczych, którzy doskonale potrafią wchodzić w biznesowe nisze, dobrze inwestować pieniądze.

- To są ludzie, którzy od wielu lat prowadzą biznes i z roku na rok mają coraz większe dochody. Rozwijają swoje firmy i tworzą miejsca pracy - mówi Majka i dodaje, że wydłużająca się lista lokalnych krezusów odzwierciedla też, z jednej strony dobrą koniunkturę gospodarczą, z drugiej większą skuteczność fiskusa, bo wprowadzony obowiązek przesyłania co miesiąc Jednolitego Pliku Kontrolnego ujawniania wszystkie podatki, co z kolei przekłada na podatek dochodowy.

Czytaj też Jak sądecka skarbówka chce wyciskać uczciwość z najmniejszych przedsiębiorców

Na czym zbijają fortunę miejscowi milionerzy? Jak zdradza naczelnik sądeckiej skarbówki, ponad 90 procent miejscowych krezusów to właściciele firm. Kilkanaście osób milionowe dochody osiąga z intratnych umów zleceń czy praw autorskich, są także giełdowi gracze i tacy, którzy dobrze zarobili na sprzedaży papierów wartościowych.

Jaki jest w tym roku podatkowy rekord sądeckiej skarbówki? To 12 milionów złotych! Tyle musiał zapłacić jeden z lokalnych przedsiębiorców.

Czytaj też Co ci zrobię, jak mnie zwolnisz. Zemsta na byłym pracodawcy po sądecku  

Na przeciwnym, podatkowym biegunie znajdują się ci, którzy w ubiegłym roku zarobili mniej niż 3 tysiące złotych. Tylko takim podatnikom polski fiskus nie każe płacić haraczu. Ile ich jest?

 - Z osób rozliczających się według popularnego PIT-37 kwotę wolną od podatku , czyli dokładnie 3.091 zł ,zarobiło 8 tys. 879 osób. Tak niskie dochody osiągają między innymi dorabiający sobie na wakacjach uczniowie czy studenci. Kwota podatku może wyjść też na zero po odliczeniu ulgi prorodzinnej. Takich przypadków jest ponad 26 tys. - mówi Zbigniew Majka.

A jak jest z naszą sądecką hojnością w dzieleniu się PIT-em z organizacjami pożytku publicznego? Nieco ponad 100 tys. osób przekazało na rzecz publicznych organizacji jeden procent  podatku płaconego za rok 2017. Komu najchętniej były przekazywane pieniądze, tego fiskus nie zdradza.

[email protected] fot. J.M

 

 
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Jeden człowiek własnymi rękami zbudował kamienny most. Ta historia ze Znamirowic nad Jeziorem Rożnowskim, mogłaby się stać kanwą dramatu. Słyszeliście o tej historii? Obejrzyjcie nasz reportaż:






Dziękujemy za przesłanie błędu