Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 21 lipca. Imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora
przewiń w dół
Data Publikacji: 
13/07/2017 - 13:25

Dlaczego dyrektor krynickiego szpitala odetchnął z ulgą?


Kamień z serca spadł dyrektorowi krynickiego szpitala Sławomirowi Kmakowi, który ponad półtora roku czekał na decyzję Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w sprawie dofinansowania rozbudowy lecznicy. To także dobra informacja dla starostwa, które kwotę blisko 3 mln złotych musiałoby wysupłać z powiatowego budżetu.

Długo krynicki szpital musiał czekać na przyznanie dofinansowania inwestycji, ale wreszcie się doczekał.

przeczytaj tez Full wypas za 13 milionów. Nowe skrzydło krynickiego szpitala rośnie w oczach [ZDJĘCIA]

- Półtora roku to kawał czasu, ale wreszcie sprawę udało się doprowadzić do końca - mówi dyrektor lecznicy Sławomir Kmak. Wreszcie przyznali nam 3 miliony złotych.

Co Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska  ma do szpitalnej inwestycji? Placówka mogła się ubiegać o dofinansowanie, ponieważ nowe skrzydło budowane jest w energooszczędnej technologii. Część kwoty, dokładnie 2 mln złotych, to pożyczka, 900 tys. to dotacja, której nie trzeba będzie zwracać, o ile lecznica wykaże osiągnięci efektu ekologicznego.

- Jeśli budynek jest energooszczędny, wówczas obniżają się przede wszystkim koszty ogrzewania. Mniej powinniśmy też zapłacić za ogrzewanie wody, bo na dachu nowego skrzydła  mamy zamontowane solary - tłumaczy Sławomir Kmak.

Przeczytaj też 60 tys. dla krynickiego szpitala. Wsparcie od starosądeczan

O ile  szpital wykaże w przygotowywanych dla Funduszu sprawozdaniach oszczędności, 900 tysięcy nie będzie musiał oddawać.

Przyznanie 3 milionów krynickiej placówce oznacza także oszczędności dla powiatowego budżetu, który tę kwotę musiałby dołożyć, choć szpital ze swej strony - tłumaczy dyrektor placówki  - zobowiązał się do pozyskania pieniędzy ze źródeł zewnętrznych.

Budowa nowego, szpitalnego skrzydła, kosztuje w sumie 13 mln złotych. Na medyczne wyposażenie lecznica wyda ponad 6 mln złotych. Pieniądze z narodowego Funduszu Ochrony Środowiska to niejedyne źródło finansowania. Powiat nowosądecki, do którego lecznica należy, czeka jeszcze na pozytywną odpowiedź w sprawie przekazania środków na inwestycje z rezerwy ministra zdrowia.

Budynek ma być gotowy do końca grudnia tego roku. Dyrektor Kmak zapewnia, ze prace idą zgodnie z harmonogramem.

- Kładziemy tynki na zewnętrznej elewacji budynku. Już została wykonywana instalacja elektryczna, a  na ukończeniu jest także instalacja wodno-kanalizacyjna. Teraz zaczynamy budować ścianki w bloku operacyjnym, potem  czeka nas montaż sal operacyjnych.

Agnieszka Michalik, fot. S.K J.B


lipcowy "Sądeczanin"




Komentarze Facebook

Miesięcznik "Sądeczanin" lipiec 2017