Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 18 marca. Imieniny: Edwarda, Narcyza, Zbysława
12/12/2018 - 12:20

Czarny scenariusz dla palaczy. Czy w Nowym Sączu może zabraknąć papierosów?

Skąd wizja takiego czarnego dla papierosowych nałogowców scenariusza, który może stać sie rzeczywistością? Wszystko przez... ślamazarność polskiego rządu, który jak do tej pory nie wdrożył unijnego systemu śledzenia ruchu i pochodzenia wyrobów tytoniowych znany jako Track & Trace.

O tym, że w Polsce nie słychać o ustawie, która pozwoliłaby unijny system wprowadzić pisze portal bezprawnik.pl i zauważa, że to bardzo niepokoi branżę handlu detalicznego. Tak bardzo, że jej przedstawiciele mówią, że papierosów w kioskach i sklepach może po prostu zabraknąć.

Czytaj też skarbówka poluje na weselne zespoły, kamerzystów i"czepkowe" nowożeńców?

Alarm podnosi też dyrektor Polskiej Izby Handlu, Maciej Ptaszyński, który w apelu wystosowanym w tej sprawie do premiera, zamieszczonym na stronie instytucji, twierdzi, że opóźnienia w pracach nad nowelizacją ustawy tytoniowej powodują, że dostosowanie do nowych regulacji będzie znacząco utrudnione.

Wdrożenie systemu Track & Trace oznacza całkowitą modyfikację dotychczasowej działalności, zbudowanie nowych systemów informatycznych, zaopatrzenie się w niezbędny sprzęt oraz przeszkolenie pracowników – wskazuje Ptaszyński.  

Czytaj też Dlaczego widmo bankructwa wisi nad sądeckimi firmami transportowymi?

Z kolei w oświadczeniu Polskiej Izby Handlu (PIH) można z kolei przeczytać, że nowe regulacje wymagają też formalnego zarejestrowania ponad 100 tys. punktów sprzedaży detalicznej.

To nie tylko ogromne wyzwanie techniczne, ale również komunikacyjne, wymagające gotowych przepisów prawnych. Bez nich istnieje realne ryzyko, że po 20 maja 2019 r. sprzedaż wyrobów tytoniowych w punktach detalicznych będzie niemożliwa — czytamy dalej w oświadczeniu PIH, według którego ofiarą ślamazarności rządu mogą się okazać mali przedsiębiorcy, tacy  kioskarze czy właściciele innych niedużych punktów.

– Wyroby tytoniowe w około 80 proc. sklepów stanowią od 15 do 40 proc. obrotu — wskazuje PIH. Jednak najbardziej straci… samo państwo. W końcu każdego roku wpływa ponad 25 mld zł z podatków od wyrobów tytoniowych. A strata takiej gotówki dla budżetu będzie już prawdziwym ciosem.

[email protected] fot.Jm

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku