Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 23 marca. Imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy
przewiń w dół
Data Publikacji: 
07/01/2017 - 11:55

Chełmiec na wojnie z marszałkiem o drogę wzdłuż wałów Dunajca


Bernard Stawiarski, wójt gminy Chełmiec, przesłał do premier Beaty Szydło skargę na sposób rozdziału środków unijnych na drogi subregionalne z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO). Przed sylwestrem skarga trafiła także na biurko wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Warszawa zainteresowała się pismami z Chełmca.

- Staraliśmy się o dofinansowanie w wysokości 26 mln zł budowy strategicznej drogi wzdłuż wałów Dunajca, która rozplątałaby węzeł gordyjski, jakim jest zakorkowany układ komunikacyjny Nowego Sącza. W terminie złożyliśmy kompletny wniosek i zostaliśmy ordynarnie, przy użyciu perfidnych działań, wyeliminowani z gry.

Chciałbym wiedzieć kto i dlaczego tak zdecydował? - mówi wójt Stawiarski. Dodał, że Leszek Zegzda,  sądeczanin, odpowiadający w zarządzie województwa za  "drogi", od pewnego czasu nie odbiera od niego telefonu. 

Ale po kolei.

Gmina Chełmiec zabiegała o dofinansowanie „brukselskim groszem” budowy tzw. obwodnicy wzdłuż wałów, biegnącej od ulicy Jagodowej w Nowym Sączu przez Chełmiec do Brzeznej (rondo). Chodziło o środki unijne w ramach RPO, dział - drogi subregionalne.

Z niewiadomych względów projekt Chełmca nie zyskał akceptacji na forum subregionalnym, mimo iż jako jeden z trzech zgłoszonych w terminie spełniał w całości wymogi formalne i merytoryczne.

Nie wiadomo również dlaczego w trakcie oceny kart Urząd Marszałkowski ogłosił dodatkowy nabór wniosków, czym umożliwił dokoptowanie kolejnych dwóch. Jeden autorstwa powiatu nowosądeckiego, a drugi - powiatu limanowskiego. W pierwotnym naborze karty tych powiatów odrzucono ze względów formalnych, a mimo to ogłoszono dla nich nabór uzupełniający, co się dotąd nie zdarzało. 

Zobacz też: Prezydent Nowak - Węgierska Bis powstanie, ale w innym przebiegu

„Kuriozum całej sytuacji podkreśla fakt, że na sądeckim forum subregionalnym zostały wybrane 4 karty projektu (w tym właśnie powiatu nowosądeckiego i limanowskiego), a karta projektu gminy Chełmiec została odrzucona z powodu  wyczerpania 200 proc. alokacji na to działanie” – czytamy w skardze włodarza gminy Chełmiec do premier Beaty Szydło.

Efekt był taki, że wnioski z powiatu nowosądeckiego i limanowskiego w końcu odrzucono, co było do przewidzenia, i zostały oszczędności w wysokości 20 mln zł. Samorządowcy z Chełmca podejrzewają, że o to właśnie chodziło. Aby te 20 „zaoszczędzonych” milionów przerzucić w inny region Małopolski, na inne zadanie. 

Decydenci wojewódzcy myślą już bowiem kategoriami wyborów samorządowych w 2018 roku. Wymyślają coraz to nowe programy, typu „remizy”, „kapliczki”, czy osławione ścieżki rowerowe. Starają się w ten sposób zdobyć przychylność elektoratu.     

Szczytem cynizmu, zdaniem chełmieckich samorządowców, było pismo marszałka Jacka Krupy, które trafiło do Chełmca pod koniec listopada. Marszałek pytał „zatroskany”, dlaczego gmina Chełmiec nie złożyła wniosku o dofinansowanie strefy aktywności gospodarczej, pomimo wcześniejszych deklaracji?


Galeria zdjęć





Komentarze Facebook