Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 23 października. Imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna
20/04/2018 - 17:25

Krótka historia

o wolności słowa

Nie wprowadzałem dotychczas moich czytelników sądeckich w atak na mnie, jaki prowadzą Burmistrz Piwnicznej i jego zastępca. Wiem, jestem niewygodny, bo nie mam tu rodziny, którą można by z urzędu dowartościować lub nie. Nie mają oni też dla mnie, prostego radnego, żadnej „oferty”, by sprowadzić na Gminę moje milczenie.

Ponieważ jeden z tych panów (urzędnik) oszkalował mnie (radnego, a więc osobę mającą ochronę z mocy prawa), zwróciłem się do obywateli, by sprawę naświetlić ze swej strony. Napisałem list do gazety „Znad Popradu”, czyli tam, gdzie zostałem oszkalowany. Oto wprowadzająca go prośba…

Szanowna Pani Redaktor,
uprzejmie proszę o wydrukowanie tekstu, w którym zwracam się do ogółu obywateli – jako radny. Nie jest on bez związku ze skandalicznym atakiem na mnie w poprzednim numerze pisma, wobec czego pragnę również powołać się na prawo prasowe w tej materii.
Liczę na druk w postaci takiej, jaką pismo ma, t.j. afisza.
Równocześnie wyrażam opinię, że przyszło Pani pracować w warunkach, stawiających pod znakiem zapytania normalne funkcjonowanie pisma opinii publicznej.
Witold Kaliński

… a oto mój list:

Szanowni Wyborcy

– wobec ataku na mnie zastępcy burmistrza, p. Mariusza Lisa, w ostatnim „Znad Popradu”, 
– wobec tego, że utracił on w moich oczach zdolność do rozmowy publicznej czy prywatnej,
–  a także uważając, że w tej sytuacji należy się Wam słowo ode mnie,
pragnę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że Zastępca Burmistrza powołuje się na kłamliwe pomówienia w blogu, napisane przez osobę rzeczywiście mi nieprzychylną kiedyś i, jak widać, nadal.
Ponadto – zauważcie – Mariusz Lis nie jest w stanie niczego orzec od siebie, polega jedynie na plotkach z Internetu. Nie podjął, o ile wiem, najmniejszej próby ich sprawdzenia. Ukrywanie się za anonimowym „radnym” jest poczynaniem żałosnym.
Macie prawo być ciekawi tego, jak to było w czasach stanu wojennego. Opisuję te sprawy w miesięczniku „Sądeczanin”, w jego kwietniowym numerze.
Co do pana Mariusza Lisa, sami potraficie sobie wyrobić opinię, czy tak postępująca osoba powinna reprezentować Gminę w jakiejkolwiek postaci.
Równocześnie wyrażam zaniepokojenie faktem, że burmistrz, pan Zbigniew Janeczek, pozostawia p. Lisa w roli swego zastępcy.
10 kwietnia 2018                                                                Witold Kaliński

A oto kolejna odsłona tej farsy. Otrzymuję od Redaktorki „Znad Popradu” maila:

Dzień dobry,
decyzją Pana Burmistrza Pana tekst nie został zamieszczony w kwietniowym numerze gazety.
Pozdrawiam serdecznie,
Paulina Fabiś- Rychel

Komentarz zbyteczny.
[Już tylko nawiasem pozdrawiam radnych wszystkich orientacji. Dziś ja, jutro inni.]
C.d.n.