Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 19 lipca. Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
przewiń w dół
09/01/2018 - 13:10

Drobna korekta

Uciekaj, Szyszko, do dziury, bo cię tu złapie kot bury...

Poprzedni felieton („Kacyk”) jest ponadczasowy, ale bieżączka też niezbędna. Oto pięciu ministrów odchodzi chyłkiem, poza kamerami, ciesząc się emeryturami, które zdążyli sobie wypracować. Streżyńskiej szkoda, po trzech innych oddychamy nieco lżej (po jednym nie płaczą też zwierzęta w lasach), ostatni jest najciekawszy. Macierewicz.

Gra z Macierewiczem jest dość jasna: chowamy go w suterynie, gdy zbliżają się wybory, odkurzamy, gdy wybory miną. Straszyć można elektorat po wyborach, dopieszczać należy – przed.

Znamienne, że te zabiegi dowodzą, iż magik z Nowogrodzkiej ma widzów (społeczeństwo), ogólnie biorąc, za idiotów. No, bodaj 1/3 nadaje się do tej oceny. To bardzo źle? Niekoniecznie. 2/3 nadaje się do dialogu.

Macierewicz będzie się teraz mógł skupić na pracy naukowej. Gdyby ze studiów nad katastrofą smoleńską jednak zrezygnowano, mógłby też pełnić obowiązki sierżanta w przyszłej konfederacji barskiej. Nie barskiej? To może konfederacji w Pacanowie.