Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 października. Imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
27/01/2018 - 12:30

Szarek o filmach (120): Życie jak sen, czyli „Dusza i ciało” Ildikó Enyedi [ZWIASTUN]

Recenzujemy dla Was film tygodnia – „Duszę i ciało” Ildikó Enyedi. Byliśmy. Widzieliśmy. Rewelacja.

Dusza i ciało (2017), reż. Ildikó Enyedi
Węgry 116', dramat

Recenzja: [Starszy mężczyzna poznaje nieco młodszą od siebie kobietę i wkrótce odkrywają, że śnią ten sam sen, w którym „randkują” nie jako ludzie, ale... jelenie; biegają wśród drzew, piją wodę ze strumienia, ocierają się o siebie... Wiem, brzmi to fatalnie i stanowi niechybną zapowiedź kom-romowego gniota z „dziczyzną” w tle. CIAŁO]

[Fakt, zdumienie dwójki zupełnie sobie obcych protagonistów musi być ogromne, jednak w miarę jak zaczynają zwierzać się przed sobą z kolejnych „odcinków” swoich świadomych śnień, staje się jasne, że ich „romans”, ten na płaszczyźnie metafizycznej, bo jedynie o takiej formie relacji w kontekście osamotnionych Márii (Alexandra Borbély) i Endre (Géza Morcsányi) może być mowa, to ich niemy krzyk, milcząca próba podkreślenia chęci bycia zauważonym – bezgłośne wołanie o pomoc, uwagę i miłość.

To, co można powiedzieć o laureacie Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu MFF w Berlinie 2017 – Duszy i ciele (Testről és Lélekről, 2017) – i tym, co wyróżnia jego twórcę na tle innych twórców, jest z jednej strony niecodzienny, zaskakujący i kompletnie zbijający z tropu koncept, z drugiej do granic ekwilibrystyczna żonglerka gatunkami. Enyedi zderza ze sobą kilka nieprzystających względem siebie konwencji – historii miłosnej, która historią miłosną nie jest, co najwyżej nostalgicznym antyromansem, surrealistyczno-operetkowy horror i absurdalną czarną komedię, finalnie psychodramę, w której nie ma miejsca na  improwizację – i na ich tle umieszcza zupełnie nieschematyczne, nietypowe i „połamane” postaci. Efekt jest wprost piorunujący. O ile ciąg dalszy całego ciągu zdarzeń, który połączył ze sobą i otwiera na siebie dwójkę introwertycznych bohaterów, kontrolerkę jakości w jednej z budapesztańskich rzeźni i jej nieco starszego zwierzchnika, jest stosunkowo łatwy do przewidzenia, o tyle psychologiczne subtelności, budowanie dramaturgii, bliska perfekcji metodyczność gry aktorskiej i niespieszna praca kamery, z której bije wprost anankastyczne przywiązanie do detalu i rozmiłowanie w niedopowiedzeniach, powodują, że nie sposób choćby na moment oderwać się od przedstawionej historii. 

A może zadziałał tu czysty sentymentalizm, gdyż w nowym obrazie twórczyni Mojego wieku XX (Az én XX. Századom, 1989) można doszukać się wielu analogii względem twórczości fabularnej naszego mistrza Kieślowskiego, choć bez aż takiej emfazy i dostojeństwa. Jednak o wielkości nie świadczy forma, ale duch, niezwykłe czucie czasu i miejsca, które w tym konkretnym przypadku staje się gwarantem prawdziwego, bo nieprzemijalnego dzieła sztuki. DUSZA] 

… i wtedy się obudziłem.

[Czyli starszy mężczyzna poznaje nieco młodszą od siebie kobietę i wspólnie odkrywają, że śnią ten sam sen, w którym spotykają się nie jako ludzie, ale jelenie. Biegają wśród drzew, piją wodę, ocierają się o siebie. DUSZA/CIAŁO]

Ocena: 9/10 (rewelacja)

***

Seanse w kinie SOKÓŁ / Nowy Sącz

26 stycznia – 28 stycznia g. 21:00

29 stycznia – 30 stycznia g. 15:20

Szczegółowe informacje na temat pozostałych premier tygodnia, jak również aktualnego repertuaru znajdziecie na stronach internetowych sądeckich kin: kino-sokol.pl, helios.pl, kino.ckkrynica.pl i ldk.limanowa.pl.

Natomiast więcej filmów bezwzględnie na synekdochanowysacz.blogspot.com, facebook.com/StowarzyszenieDlaMiasta i sadeczanin.info.

A na koniec, w „gif-owym” skrócie, zestawienie wszystkich nowości wchodzących do repertuaru sądeckich kin.    

Bartosz Szarek
Fot.: kadr z filmu

**

Bartosz Szarek, rocznik 1986. Z wykształcenia filolog, tłumacz, absolwent Wyższej Szkoły Lingwistycznej w Częstochowie na kierunku filologia angielska, specjalność lingwistyka stosowana. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego w Prywatnym Technikum Zawodowym w Nowym Sączu. Po godzinach publicysta, recenzent i krytyk filmowy, korespondent festiwalowy, redaktor bloga „Synekdocha, Nowy Sącz”, współredaktor facebookowego fanpage'a Stowarzyszenia „Dla Miasta”, bloger i vloger portalu Sadeczanin.info (cykl „Szarek o filmach”). Publikuje w społecznościach blogowych „Stacja Kino” i „Filmy godne polecenia”, serwisie Film.org.pl, agregatorach recenzji filmowych Mediakrytyk i FilmKrytyk, oraz za granicą: brytyjskie MQM (Movie Quotes and More) i IMDb (Internet Movie Database). Do niedawna autor coczwartkowego cyklu wideo zapowiadającego premiery kinowe tygodnia „Jutro idziemy do kina” (2016-2017). Wspólnie z prezesem Stowarzyszenia „Dla Miasta” Tomaszem Michałowskim wspierają młodych, utalentowanych artystów, których twórczość, poprzez format mediów społecznościowych, prezentowana jest szerszej publiczności.