Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
09/09/2017 - 11:50

Szarek o filmach (109): 27 lat później, czyli „To” Andresa Muschietti'ego [ZWIASTUN]


Recenzujemy dla Was film tygodnia – „To” Andresa Muschietti'ego. Byliśmy. Widzieliśmy. Rewelacja.


To (2017), reż. Andres Muschietti
USA 135', horror

Recenzja: Dla niektórych strach może być paraliżujący, dla innych wręcz przeciwnie – motywujący i ożywczy niczym morska bryza. Stephen King coś o tym wie. Jedna z jego najsłynniejszych powieści – To (It) z 1986 roku – po dwuodcinkowej telewizyjnej adaptacji w formie mini-serialu (To [It, 1990, Tommy Lee Wallace]), z ikoniczną już rolą Tima Curry'ego, po 27 latach (znamienne w kontekście prozy Kinga i jej filmowej repryzy) doczekała się ekranizacji z prawdziwego zdarzenia, która może śmiało pretendować do miana jednego z lepszych horrorów tego roku, jeżeli nie filmów roku w ogóle.

Masakrowanie na ekranie w wymiarze dziecięcym od zawsze stanowiło temat tabu. Muschietti nagina przyjęte normy i gatunkowe konwenanse, lubuje się w mocnych scenach, ale stara się równoważyć je humorem, grając przy tym emocją i nerwem. Bezkompromisowa wizja reżyserska zestawiona z orbitującym wokół protagonistów chłodnym okiem kamery Chung-hoon Chunga i wwiercającymi się w czaszkę beznamiętnymi partyturami Benjamina Wallfischa z jednej strony potęgują niepokój, z drugiej rozpraszają zawarty w To (It, 2017) strach na nowe, nieznane przestrzenie. Film jest jednocześnie cichy i krzykliwy, cukierkowy i stający okoniem względem choroby, na którą cierpi każdy fanzin, a która zowie się nostalgią. Walka z nieprzejednanym klaunem Pennywisem, uosobieniem patologicznego afektu i bierności świata dorosłych; wszystkiego tego, co ofiary przeraża i paraliżuje najbardziej, rozgrywa się przede wszystkim w głowach młodych bohaterów i może zostać wygrana jednie siłą przyjaźni i orężem rozsądku.

Prawdziwie wielkie horrory zawsze przedkładały klimat nad gore, budowały napięcie poprzez suspens i nieprzewidywalność, z których dopiero wyłaniał się lęk. Wizualny aspekt To, techniczne niuanse i zastosowana retoryka, wszystko to ma u Muschietti'ego swój idiosynkratyczny jak kino gatunkowe rytm – niespieszny, bo oparty o przeszło dwugodzinny metraż. A to jedynie półmetek... Chapeau bas dla autorów scenariusza: Cary'ego Joji Fukunagi, Gary'ego Daubermana i Chase'a Palmera, którzy w iście spektakularnym stylu dokonali niemożliwego, przełożyli przeszło tysiącstronicowy materiał wyjściowy Kinga na niewiele ponad sto stron scenariusza. Casus filmu Muschietti'ego zadaje przeto kłam opiniom krytyki, że najlepsze adaptacje prozy mistrza horroru to te bazujące na jego mniej okazałych pozycjach, jak w przypadku Carrie (1976) Briana de Palmy, a bardziej Stań przy mnie (Stand by Me, 1986) Roba Reinera czy Skazanych na Shawshank (The Shawshank Redemption, 1994) Franka Darabonta, które u Kinga startowały z nowelowego pułapu.

Inteligentny, świeży i bezwstydnie przerażający, To to klasyk w momencie debiutu, który widzowie będą rozpamiętywać jeszcze na długo po seansie. Film łączy w sobie ekspozycję serii Obecność (Conjuring), ducha Miasteczka Twin Peaks (Twin Peaks, 1990-1991, M. Frost i D. Lynch) i poezję Kina Nowej Przygody. Do tego świetnie ukazany tragizm postaci i ich dynamika, humor słowny i ten sytuacyjny: szczególnie w wykonaniu Billa Skarsgårda jako demonicznego klauna, Jaedena Lieberhera i jego Billa, spiritus movens wendety wymierzonej w TO, i piekielnie zdolnej Sophii Lillis w roli Beverly, o której z pewnością jeszcze nie raz usłyszymy.

Andres Muschietti w sobie wiadomy sposób żeni ze sobą groteskę i czarny humor, horror i opowiastkę inicjacyjną o przyspieszonym dojrzewaniu. To to bezpretensjonalne kino gatunkowe utrzymane w komediowo-dramatycznej konwencji, podane z czuciem i szacunkiem dla prozy Kinga. Czekam na więcej... 

Ocena: 10/10 (arcydzieło)

***

Seanse w kinie SOKÓŁ / Nowy Sącz

8 września – 14 września g. 19:35, 22:05

Seanse w kinie HELIOS / Nowy Sącz

8 września – 10 września g. 12:30, 15:00, 18:00, 19:00, 21:00, 21:55; 11 września g. 12:30, 15:00, 18:00, 21:00, 21:55; 12 września – 14 września g. 12:30, 15:00, 18:00, 19:00, 21:00, 21:55 

Seanse w kinie KLAPS / Limanowa

8 września g. 21:15; 9 września – 10 września g. 19:00, 21:15; 11 września g. 15:30, 21:15; 12 września – 14 września g. 21:00

Szczegółowe informacje na temat wszystkich premier tygodnia, jak również aktualnego repertuaru znajdziecie na stronach internetowych sądeckich kin: kino-sokol.pl, helios.pl, kino.ckkrynica.pl i ldk.limanowa.pl. Natomiast więcej filmów bezwzględnie na www.synekdochanowysacz.blogspot.com, www.facebook.com/StowarzyszenieDlaMiasta i www.sadeczanin.info.

Bartosz Szarek
Fot.: kadr z filmu

**

Bartosz Szarek, rocznik 1986. Z wykształcenia filolog, tłumacz, absolwent Wyższej Szkoły Lingwistycznej w Częstochowie na kierunku filologia angielska, specjalność lingwistyka stosowana. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego w Prywatnym Technikum Zawodowym w Nowym Sączu. Po godzinach publicysta, recenzent i krytyk filmowy, korespondent festiwalowy, redaktor bloga „Synekdocha, Nowy Sącz”, współredaktor facebookowego fanpage'a Stowarzyszenia „Dla Miasta” i bloger portalu Sadeczanin.info (cykl „Szarek o filmach”). Od niedawna również autor coczwartkowego cyklu wideo zapowiadającego premiery kinowe tygodnia „Jutro idziemy do kina”. Publikuje w społecznościach blogowych „Stacja Kino” i „Filmy godne polecenia”, serwisie Film.org.pl, agregatorach recenzji filmowych Mediakrytyk i FilmKrytyk, oraz za granicą: brytyjskie MQM (Movie Quotes and More) i IMDb (Internet Movie Database), a działalność publicystyczna nie ogranicza się wyłącznie do tematów filmowych i okołofilmowych. Wspólnie z prezesem Stowarzyszenia „Dla Miasta” Tomaszem Michałowskim wspierają młodych, utalentowanych artystów, których twórczość, poprzez format mediów społecznościowych, prezentowana jest szerszej publiczności.


Komentarze Facebook