Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 lipca. Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
przewiń w dół
09/07/2014 - 12:14

Powiat popiera sądeckich milionerów i krytykuje… Martinoffa

Zarząd Powiatu Nowosądeckiego popiera sądeckich milionerów, którzy w liście do wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej, napisali, że zamiast unijnych pieniędzy na rozwój regionu wolą budowę drogi ekspresowej z Nowego Sącza do Brzeska. Według samorządowców unijnych pieniędzy starczy i dla regionu i na drogę.
List do Bieńkowskiej  sygnowali Ryszard Florek , Roman Kluska, Andrzej Wiśniowski, Kazimierz Pazgan i Krzysztof Pawłowski oraz prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, starosta nowosądecki Jan Golonka i prezes Sądeckiej Izby Gospodarczej Paweł Kukla. Pismo wywołało poruszenie i dyskusje, także wśród naszych czytelników, sądeckie Starostwo Powiatowe uznało za stosowne zająć w tej sprawie oficjalne stanowisko. Publikujemy je w całości. Przeczytaj  też: Sądeccy milionerzy: ekspresówka do Brzeska zamiast unijnych pieniędzy 
Martinoff z Londynu: Populizm, demagogia, obłuda!

„Zarząd Powiatu Nowosądeckiego popiera wszelkie działania służące rozwojowi gospodarczemu Sądecczyzny. Budowa drogi ekspresowej Brzesko – Nowy Sącz jest obecnie niewątpliwie najważniejszą inwestycją, która zapewniłaby rozwój naszego regionu, ożywienie gospodarcze i turystyczne.

List wysłany do Pani Wicepremier, Minister Infrastruktury i Rozwoju jest głosem największych sądeckich przedsiębiorców, którzy wiedzą, co przeszkadza w rozwoju gospodarczym naszego regionu. Na co dzień zmagają się z trudnościami związanymi ze słabym skomunikowaniem Sądecczyzny ze stolicą Małopolski. Od wielu lat, zarówno samorządy jak i przedsiębiorcy proszą o budowę tego szybkiego połączenia drogowego. Nasze starania, rozmowy na szczeblach rządowych i ministerialnych nie przyniosły jak dotąd oczekiwanych rezultatów, mimo wielokrotnych zapewnień, że droga ekspresowa powstanie. Wobec rosnącego bezrobocia i marginalizacji Sądecczyzny postanowiliśmy wesprzeć przedsiębiorców i poprzeć ich inicjatywę.

„Droga ta jest dla nas inwestycją kluczową w kontekście gospodarczego rozwoju regionu oraz przedsiębiorstw tu funkcjonujących, a także wykorzystania potencjału bazy i atrakcji turystycznych. Tylko ta droga może w dalszej perspektywie przeciwdziałać stagnacji gospodarczej i mieć realny wpływ na ożywienie gospodarcze regionu. Jej powstanie będzie dawało o wiele większy impuls dla rozwoju gospodarki, a co za tym idzie powstanie nowych miejsc pracy, niż środki unijne przeznaczone na wiele rozdrobnionych miękkich projektów unijnych, które częstokroć rozmijają się z rzeczywistym zapotrzebowaniem społecznym” – czytamy w liście do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej.

W nowym programowaniu unijnym (2014-2020) sporo środków, którymi dysponuje rząd, ukierunkowana jest na rozwój gospodarczy - przedsiębiorcy wskazują w liście na najsłabszy punkt, który blokuje ten rozwój – brak szybkiego połączenia między Sądecczyzną, a stolicą Małopolski. Przyznają równocześnie, że inne projekty rozwojowe są równie ważne, jednak bez spełnienia podstawowego punktu, nie mamy co liczyć na długofalowy rozwój naszego regionu.

Budowa drogi ekspresowej Brzesko – Nowy Sącz jest zadaniem rządowym i z tych pieniędzy powinna być finansowana. Fundusze, o których mowa w liście do Wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej to właśnie pieniądze, którymi dysponuje rząd, a nie te z programów przeznaczonych dla regionów i subregionów..."

**

W komunikacie przesłanym do naszej redakcji przez Marię Olszowską, rzecznika prasowego starostwa, znajduje się także krytyczny komentarz odnoszący się do tekstu sadeckiego blogera Martinoffa opublikowanego na portalu Sądeczanin

"Odnosząc się do publikacji „Martinoff z Londynu: Populizm, demagogia, obłuda!”: przykry jest fakt, że tak poczytny i poważny portal jak sądeczanin.info publikuje na swojej stronie anonimowe teksty, będące niczym innym jak manipulacją" - napisała Maria Olszowska.

(mika)
Fot.archiwum
 
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu