Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 15 sierpnia. Imieniny: Marii, napoleona, Stelii
06/11/2014 - 00:25

Jerzy Bukowski: To historyczna chwila dla Nowego Sącza

Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, na łamach portalu wpolityce.pl skomentował wczorajszą akcję „oskalpowania” pomnika Armii Czerwonej z symboliki sowieckiej.
My o tym wydarzeniu pisaliśmy tu: Od rana demontują pomnik... Prezydent ubiegł demonstrantów


Poniżej natomiast tekst Jerzego Bukowskiego.

**
Pomnik Armii Czerwonej w Nowym Sączu pozbawiony sowieckich symboli. Szkoda tylko, że odbyło się to w ramach kampanii

Zupełnie niespodziewanie (podobnie jak w Katowicach kilka miesięcy temu) dzisiaj rano częściowo zdemontowano pomnik Armii Czerwonej w Nowym Sączu. Wiceprezydent miasta Jerzy Gwiżdż powiedział dziennikarzom, że to efekt jego spotkania ze środowiskami patriotycznymi od lat domagającymi się usunięcia pomnika oraz wczorajszej telefonicznej rozmowy z wojewodą małopolskim Jerzym Millerem.
A jeszcze kilka dni wcześniej prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak twierdził, że nie ma możliwości prawnych, by podjąć taką decyzję. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, prawo przestało przeszkadzać w likwidacji symbolu komunistycznego zniewolenia Polski.
To historyczna chwila dla Sącza. Niecodzienne likwiduje się pomnik dominacji sowieckiej, tym bardziej, że minęło już 25 lat od odzyskania niepodległości. Przykre dla mnie jest tylko, że odbywa się to w ramach kampanii wyborczej.

Kiedy kandydat na prezydenta Ludomir Handzel zobowiązał się w oświadczeniu, że zlikwiduje ten pomnik po objęciu urzędu, nagle okazało się, że dla Nowaka i Gwiżdża nieważny jest grób i szczątki pochowanych tu żołnierzy, nie trzeba też konsultować się z wojewodą, czy z Federacją Rosyjską.

„Ale nie interesują mnie ich motywacje. Najważniejsze, że pomnik zostanie rozebrany” - powiedział portalowi Sądeczanin przewodniczący Stowarzyszenia Pamięci Polskiego Sybiru w Nowym Sączu Robert Sobol, Polskiego, który przyglądał się pracom.
Na miejscu był także Leszek Zakrzewski z Polskiego Towarzystwa Historycznego, który od wielu lat - razem ze środowiskami patriotycznymi z Małopolski i ze Śląska - zabiegał o likwidację tego obiektu. Zdjęte z pomnika sowieckie symbole i napisy trafiły do Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

Zgodnie z decyzją dotyczącą zezwolenia na wykonanie prac konserwatorsko-remontowych pomnika żołnierzy Armii Czerwonej przy alei Wolności podjęte prace mają m.in. doprowadzić do demontażu płaskorzeźby sowieckich żołnierzy z głównego cokołu ściany pomnikowej oraz zatarcia inskrypcji na czterech narożnych prostopadłościennych cokołach - powiedział portalowi rzecznik prasowy wojewody małopolskiego Jan Brodowski.

Nie ulega wątpliwości, że tak szybkie działanie władz Nowego Sącza ma związek z zapowiedzianą na najbliższą niedzielę demonstracją organizacji patriotycznych, które zapowiedziały demontaż pomnika własnymi siłami przy pomocy kilofów i młotów. Także apel Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie do sądeckich parlamentarzystów, aby wpłynęli na prezydenta Nowaka i nie dopuścili do możliwego rozlewu krwi podczas starcia manifestantów z policją nie pozostał bez echa. (…)

Teraz ruch (ekshumacyjny) należy do wojewody Millera. Ciekawe, jak zareagują na dzisiejszą akcję Rosjanie, skoro po zlikwidowaniu małego monumentu ku czci Armii Czerwonej w niewielkiej Limanowej ich Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało notę protestacyjną, na którą godnie i stanowczo odpowiedziało nasze MSZ. Z pewnością będzie jakaś ich wypowiedź w sprawie, która od dawna była mocno nagłaśniania przez media.

Na koniec pragnę - w imieniu POKiN - serdecznie podziękować wszystkim osobom i organizacjom, które w ostatnich latach w różnych formach walczyły o usunięcie tego reliktu komunizmu z centrum Nowego Sącza. Szczególne wyrazy wdzięczności należą się Leszkowi Zakrzewskiemu z Nowego Sącza, Krzysztofowi Bzdylowi z Krakowa oraz Adamowi Słomce i Zygmuntowi Miernikowi ze Śląska, którzy dzielnie demonstrowali pod tym pomnikiem (ostatni raz 27 września) i byli za to represjonowani.

Mam nadzieję, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz weźmie dobry przykład z Nowego Sącza i nie dopuści do powrotu na plac Wileński pomnika Braterstwa Broni, powszechnie zwanego „czterema śpiącymi”, a władze innych polskich miast, w których znajdują się jeszcze haniebne pamiątki po reżimie komunistycznym także zdemontują je w najbliższym czasie.

Jerzy Bukowski

**
Autor jest filozofem, autor "Zarysu filozofii spotkania", piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju.

Źródło: polityce.pl


Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
www.sadeczanin.info




Dziękujemy za przesłanie błędu